:: Sylwetka

:: Kariera

:: Osiągnięcia

:: Opinie

:: Autograf

:: Olsztyn


:: Prasa

:: Internet

:: Resovia Rzeszów

:: Terminarz + wyniki

Pozdrowienia
od Maćka

 

:: Prywatne

:: Klub

:: Inne

:: Z kibicami
 

:: Tapety

:: Ikony

:: Inne

:: Filmy

Siatkarski Bal
 

:: Autorzy

:: Kontakt

:: Wymiana

:: Podziękowania

:: Linki

:: Księga Gości

:: ARCHIWUM
 




Strona powstała:
15.04.2006
 
Najbliższe spotkanie: ASSECO RESOVIA RZESZÓW MISTRZEM POLSKI!!

24.04.2012 - Finał okiem fotoreporterów
Czwarty mecz finałowy i dekoracja - PlusLiga.pl
Złota Resovia - assecoresovia.pl
Siatkarska euforia w hali na Podpromiu - rzeszow4u.pl
Asseco Resovia mistrzem Polski! - nowiny24.pl
Tłumy świętują mistrzostwo Resovii - nowiny24.pl
Źródło: inf. własna

22.04.2012 - RESOVIA MISTRZEM POLSKI!

Asseco Resovia Rzeszów została nowym Mistrzem Polski! W czwartym, ostatnim meczu finałowym rozgrywek PlusLigi zespół prowadzony przez trenera Andrzeja Kowala pokonał w hali na Podpromiu PGE Skrę Bełchatów 3-0. Fantastycznie zawody rozegrał atakujący, Gyorgy Grozer, który szalał zarówno w ofensywie, jak i na zagrywce.

Asseco Resovia Rzeszów - PGE Skra Bełchatów
3:0
(25:23, 25:21, 25:15)


Resovia: Lotman, Nowakowski, Tichacek, Achrem, Grozer, Kosok, Ignaczak (libero) oraz Gontariu, Bojić.

PGE Skra: Wlazły, Pliński, Kłos, Kurek, Falasca, Winiarski, Zatorski (libero) oraz Woicki, Możdżonek, Bąkiewicz.

MVP spotkania: Gyorgy Grozer (Resovia Rzeszów)


Stan rywaliacji: 3-1 dla Asseco Resovii Rzeszów
Źródło: inf. własna

21.04.2012 - Maciej Dobrowolski: Skra nie ma nic do stracenia
Po dwóch zwycięstwach Asseco Resovii nad PGE Skrą Maciej Dobrowolski jest na dobrej drodze do podtrzymania zwycięskiej passy w finałowych pojedynkach o tytuł mistrza Polski. - Złoto będzie dopiero gdy wygramy trzeci mecz finałowy - zaznacza rozgrywający Asseco Resovii.


- Na razie pokonaliśmy dwa zakręty i weszliśmy na prostą, ale na tej drodze również trzeba pokonać szybkiego i mocnego rywala. Tak na poważnie mówiąc, nie mogliśmy sobie wymarzyć lepszego wyniku niż wywiezienie z Bełchatowa dwóch zwycięstw. Walczymy dalej. Na spotkanie przed własną publicznością wyjdziemy na pewno bardzo zmobilizowani, podbudowani, a jaki będzie wynik, to już zobaczymy. Mamy teraz trzy szanse na tytuł i jedną z nich wypadałoby wykorzystać - powiedział Maciej Dobrowolski.

Potwierdza się opinia, że jak czujecie się mocni sportowo, to waszym atutem jest również psychika?

- Jest naprawdę dobrze. Myślę, że już od początku roku, gdzieś od tych spotkań z Fenerbahce Stambuł w Challenge Round Pucharu CEV, poprzez mecze z Lublaną, Dynamem Moskwa i ZAKSĄ, wszystko fajnie się układa. Widać, że te ważne mecze gramy naprawdę z sercem, z zaangażowaniem i z takim przysłowiowym jajem, bo widać, że nawet jak nam coś nie idzie, to nie spuszczamy głów i nie odpuszczamy. Nie wymyślamy żadnych niepotrzebnych historii tylko staramy się odrobić straty na ile się da w danym secie po to żeby odbudować się już w następnej partii. Cóż, gramy dalej. Życzyłbym sobie, żebyśmy zakończyli tę rywalizację w Rzeszowie. Zobaczymy jednak, jak będzie, bo kto był w stanie przewidzieć, że po dwóch meczach w Bełchatowie będziemy prowadzili 2-0.

Czy czuć już powoli ten złoty medal na szyi?

- Nie, na pewno nie. Oczywiście, będę bardzo szczęśliwy jeżeli tak się stanie, ale do tego jeszcze daleka droga. To się tak tylko wydaje, że wystarczy wygrać jeden mecz. Postawmy się jednak teraz w sytuację Skry - co oni mają do stracenia przy takim stanie rywalizacji? Przyjadą do nas i postawią wszystko na jedną kartę. Oni też mają przecież zawodników, którzy potrafią i bardzo mocno zagrywać i bardzo mocno atakować. Mają również świetny, wysoki blok. W związku z tym, nie mają nic do stracenia i podejmą ryzyko. My natomiast musimy sobie teraz poradzić z ich naporem, a najlepiej przeciwstawić im mądrą i rozsądną grę w elementach, które stanowią o naszej sile, a ukryć te, które mamy jeszcze do poprawy.

Macie teraz atut własnej hali, w której czujecie się zwykle jeszcze silniejsi.

- Na pewno tak, ale z drugiej strony, graliśmy już u siebie półfinał Pucharu Polski ze Skrą, który jednak przegraliśmy. Z kolei spotkanie ligowe w hali na Podpromiu zakończyło się naszym zwycięstwem. Myślę, że oba zespoły są bardzo wyrównane. Może wynik tych dwóch pierwszych meczów tego nie pokazuje, bo jednak to my prowadzimy 2-0, ale podkreślam, że spotykają się ze sobą bardzo mocne drużyny, które zasłużenie grają w finale.
Źródło: plusliga.pl

PrzegladLigowy.com



 

[styczeń] [luty] [marzec] [kwiecień]
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2006-2012 by maciekdobrowolski.za.pl